Wpisy archiwalne w miesiącu
Styczeń, 2014
Dystans całkowity: | 87.10 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | b.d. |
Średnia prędkość: | b.d. |
Liczba aktywności: | 6 |
Średnio na aktywność: | 14.52 km |
Więcej statystyk |
Wysokie Hole z ekipą BS - dz.2
Dzisiaj podobnie jak wczoraj - podział na 3 grupy. Jednak grupy się trochę pomieszały. Ania dołączyła do grupy biegowej, a Alina do grupy pieszej. Grupa biegowa podzieliła się na 2 części: w pierwszej Zbyszek, Janusz i ja - ruszamy na Wysokie Hole (1462 m), Ania, Bogdan i Artur powtarzają wczorajszą trasę, bo mają sprzęt do łyżwy, który uniemożliwia im wycieczkę na Wysokie Hole.

Ania, Bogdan i Artur szykują się na Pradziada.

Janusz, Zbyszek i ja ruszamy na Wysokie Hole.


Najpierw zjazd do Ovcarny, gdzie zaczynamy wspinać się na Wysokie Hole.


Oj, dzisiaj mogłabym pojeździć na zjazdówkach, bo pustki na stoku.




Odpinamy narty i ruszamy do góry. Jednak narty postanawiają same zjechać w dół. Udaje nam się cudem je złapać.


Myląc troszkę drogę docieramy na Wielkie Hole. To co widzimy kojarzy nam się z pustynią.







Tam idziemy - to nasze schronisko.

Pakujemy rzeczy na ratrak, który zwiezie je nam na dół, do autobusu.


W drodze powrotnej na Przełęczy Lądeckiej ciągle piękna zima.
Wszystkim dziękuję za wspaniałe towarzystwo, Ryjkowi po raz kolejny za zorganizowanie wyjazdu i do następnego, którego już nie mogę się doczekać.
Ania, Bogdan i Artur szykują się na Pradziada.
Janusz, Zbyszek i ja ruszamy na Wysokie Hole.

Najpierw zjazd do Ovcarny, gdzie zaczynamy wspinać się na Wysokie Hole.
Oj, dzisiaj mogłabym pojeździć na zjazdówkach, bo pustki na stoku.
Odpinamy narty i ruszamy do góry. Jednak narty postanawiają same zjechać w dół. Udaje nam się cudem je złapać.
Myląc troszkę drogę docieramy na Wielkie Hole. To co widzimy kojarzy nam się z pustynią.

Tam idziemy - to nasze schronisko.
Pakujemy rzeczy na ratrak, który zwiezie je nam na dół, do autobusu.
W drodze powrotnej na Przełęczy Lądeckiej ciągle piękna zima.
Wszystkim dziękuję za wspaniałe towarzystwo, Ryjkowi po raz kolejny za zorganizowanie wyjazdu i do następnego, którego już nie mogę się doczekać.
- DST 9.95km
- Aktywność Narciarstwo
Pradziad z ekipą BS dz.1
Z ekipą rowerowo -pieszą postanowiliśmy spotkać się w scenerii zimowej. Ryjkowa propozycja wyjazdu na pradziada bardzo nam się spodobała. Zebrało się 12 osób, które w mroźny sobotni poranek ruszyło przez Przełęcz Lądecką w kierunku Pradziada.
Już na przełęczy oczy i buzie nam się cieszą na widok świeżego śniegu.
Okolice Przełęczy Lądeckiej

Samochody zostawiamy na parkingu koło Hvezdy i autobusem wjeżdżamy w okolice Ovcarny. Tu dzielimy się na 3 grupki: pieszą, narciarstwa biegowego i zjazdowego. I tak zaczyna się nasza przygoda.

Grupa biegowa: Zbyszek, Bogdan, Janusz, Artur i ja. Bogdan i Artur - krok łyżwowy, Zbyszek, Janusz i ja - krok klasyczny.

Duży mróz daje nam popalić.Decydujemy się wstąpić do Svycarny, aby coś zjeść i wypić ciepłą herbatę.


Po wypiciu herbaty próbujemy pojechać dalej, ale niestety warunki śniegowe nam na to nie pozwalają, zawracamy więc w kierunku Pradziada.

Moje ulubione miejsce. Zatrzymuję się tu zawsze na sesję, gdy jadę na rowerze. Teraz czas na zdjęcia w zimowej scenerii.

Jedziemy na Pradziada.

Przyszła chmura i wieża zniknęła.

Przed chwilą świeciło słońce.

Pojawia się i znika.

Zdjęcie z Pradziadem musi być - to już tradycja.

Zbyszek pokrył się szronem :)

Zjazd z Pradziady był bardzo emocjonujący - zaczyna mi się podobać zjeżdżanie na biegówkach :)
Już na przełęczy oczy i buzie nam się cieszą na widok świeżego śniegu.
Okolice Przełęczy Lądeckiej
Samochody zostawiamy na parkingu koło Hvezdy i autobusem wjeżdżamy w okolice Ovcarny. Tu dzielimy się na 3 grupki: pieszą, narciarstwa biegowego i zjazdowego. I tak zaczyna się nasza przygoda.
Grupa biegowa: Zbyszek, Bogdan, Janusz, Artur i ja. Bogdan i Artur - krok łyżwowy, Zbyszek, Janusz i ja - krok klasyczny.
Duży mróz daje nam popalić.Decydujemy się wstąpić do Svycarny, aby coś zjeść i wypić ciepłą herbatę.
Po wypiciu herbaty próbujemy pojechać dalej, ale niestety warunki śniegowe nam na to nie pozwalają, zawracamy więc w kierunku Pradziada.
Moje ulubione miejsce. Zatrzymuję się tu zawsze na sesję, gdy jadę na rowerze. Teraz czas na zdjęcia w zimowej scenerii.
Jedziemy na Pradziada.
Przyszła chmura i wieża zniknęła.
Przed chwilą świeciło słońce.
Pojawia się i znika.
Zdjęcie z Pradziadem musi być - to już tradycja.
Zbyszek pokrył się szronem :)
Zjazd z Pradziady był bardzo emocjonujący - zaczyna mi się podobać zjeżdżanie na biegówkach :)
- DST 12.12km
- Aktywność Narciarstwo
Sobota, 18 stycznia 2014
Kategoria biegówki
Paprsek
Śnieg, piękne słońce, dobre towarzystwo i czego chcieć więcej









- DST 19.17km
- Aktywność Narciarstwo
Piątek, 17 stycznia 2014
Kategoria biegówki
Paprsek - wieczorna jazda
- DST 8.25km
- Aktywność Narciarstwo
Niedziela, 12 stycznia 2014
Równia Łomnicka
- Aktywność Nordic Walking
Niedziela, 5 stycznia 2014
Kategoria biegówki
Horni Morava - biegówki dz.2
W niedzielę przyszła odwilż. Na trasie spotykamy Janusza, który dwa dni wcześniej dał nam informację, iż na trasie biegowej jest świeży śnieg.











- DST 20.06km
- Aktywność Narciarstwo
Sobota, 4 stycznia 2014
Kategoria biegówki
Horni Morava - biegówki
Wyciągiem wjeżdżamy na trasę biegową i zaczynamy naszą przygodę.












- DST 17.55km
- Aktywność Narciarstwo
Środa, 1 stycznia 2014
Kategoria Nordic Walking
Borówkowa
- Aktywność Nordic Walking