Środa, 10 lipca 2013
Terningowo 10.07.2013
do pracy: 36 km, śr prędkość 25,12 km/h, max prędkość 36,29 km, śr puls 148, , max puls 171, kcal 620
po pracy: 6 km, sprawy do załatwienia
po pracy: 6 km, sprawy do załatwienia
- DST 42.00km
- Czas 01:41
- VAVG 24.95km/h
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 9 lipca 2013
Kategoria Wrocław
Treningowo 09.07.2013
do pracy: 36 km, śr. puls 166, max puls 188, kcal, 685, max prędkosć 41 km/h
po pracy:51,5 km
po pracy:51,5 km
- DST 87.50km
- Czas 03:22
- VAVG 25.99km/h
- HRmax 188 ( 94%)
- HRavg 156 ( 78%)
- Kalorie 1589kcal
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 8 lipca 2013
Kategoria Wrocław
Treningowo 08.07.2013
Do pracy: 36 km, avg puls 166, max puls 179, , kcal 725, , śr. prędkość:25,53, max prędkość 38,63
po pracy: 57,5 km
po pracy: 57,5 km
- DST 93.50km
- Czas 03:40
- VAVG 25.50km/h
- VMAX 38.63km/h
- HRmax 179 ( 89%)
- HRavg 157 ( 78%)
- Kalorie 1788kcal
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 6 lipca 2013
Kategoria Wrocław
Wrocław-prawie Ząbkowice-Wrocław
Na weekend zostałam we Wrocławiu, jednak w piątek wieczorem okazało się, iż muszę coś dostarczyć do Kłodzka. Postanowiłam pojechać rowerem. Miałam do wypróbowania wyznaczoną wiosną przez Ryjka trasę Wrocław- Kłodzko. Wgrałam ją do Garmina i 6.40 ruszyłam. Jechało mi się b. dobrze. Pustki na drogach. Gdy już byłam w okolicach Ząbkowic okazało się, iż nie muszę już do Kłodzka jechać. Postanowiłam więc zawrócić i tą samą trasą wrócić do Wrocławia. W okolicach Jaksonowa złapał mnie deszcz, który postanowiłam przeczekać pod drzewem.
Na trasie widziałam wiele małych wiosek, w których życie idzie swoim rytmem
Na trasie widziałam wiele małych wiosek, w których życie idzie swoim rytmem
- DST 138.50km
- Czas 05:57
- VAVG 23.28km/h
- HRmax 170 ( 85%)
- HRavg 146 ( 73%)
- Kalorie 2516kcal
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 5 lipca 2013
Dolina Baryczy
Piątek też mam wolny, więc postanowiłam pokręcić wśród Stawów Milickich.
Wyjazd z Wrocławia o 8.30, aby w Miliczu, zgodnie z tradycją, wypić poranną kawę.
Za Wrocławiem zaczyna padać, ale im bliżej Milicza, tym deszcz jest coraz słabszy.

Delektuję się kawą i ciastkiem patrzac na kościół rzymskokatolicki pw.Św. Andrzeja Boboli.
Samochód zostawiam w Rudzie Sułowskiej i ruszam rowerem w kierunku Sułowa

Kościół cmentarny ewangelicki, obecnie rzym.kat. fil. pw. MB Częstochowskiej. Zbudowany w latach 1765-1767 - szachulcowy - mur pruski.

Z Sułowa kieruję się w stronę Trzebnicy odwiedzając malutkie wioski. Czas zawitać nad jeziora - bo po to tu przyjechałam.





Nowiutki asfalt przez las. Spokój, śpiewają ptaki, świeci słoneczko.



Łabędzie z małymi - bałam sie czy mnie zaraz nie pogonią.

Łowisko w Rudzie Sułowskiej.

Czas wracać do domu. Kilka godzin nad stawami pozwala odciąć się od rzeczywistosci i zregenerować siły. Trasa, którą pokonaamn była tak płaska, że prawie nie trzeba było krecić, aby jechać 25-27 km/h.
[http://ridewithgps.com/trips/1468310
Wyjazd z Wrocławia o 8.30, aby w Miliczu, zgodnie z tradycją, wypić poranną kawę.
Za Wrocławiem zaczyna padać, ale im bliżej Milicza, tym deszcz jest coraz słabszy.
Delektuję się kawą i ciastkiem patrzac na kościół rzymskokatolicki pw.Św. Andrzeja Boboli.
Samochód zostawiam w Rudzie Sułowskiej i ruszam rowerem w kierunku Sułowa
Kościół cmentarny ewangelicki, obecnie rzym.kat. fil. pw. MB Częstochowskiej. Zbudowany w latach 1765-1767 - szachulcowy - mur pruski.
Z Sułowa kieruję się w stronę Trzebnicy odwiedzając malutkie wioski. Czas zawitać nad jeziora - bo po to tu przyjechałam.
Nowiutki asfalt przez las. Spokój, śpiewają ptaki, świeci słoneczko.
Łabędzie z małymi - bałam sie czy mnie zaraz nie pogonią.
Łowisko w Rudzie Sułowskiej.
Czas wracać do domu. Kilka godzin nad stawami pozwala odciąć się od rzeczywistosci i zregenerować siły. Trasa, którą pokonaamn była tak płaska, że prawie nie trzeba było krecić, aby jechać 25-27 km/h.
[http://ridewithgps.com/trips/1468310
- DST 57.50km
- Czas 02:31
- VAVG 22.85km/h
- VMAX 32.78km/h
- HRmax 168 ( 84%)
- HRavg 135 ( 67%)
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 4 lipca 2013
Kategoria Wrocław
Wokół Ślęży+Mietków
Dzień wolny, więc postanowiłam wybrać się na Przełęcz Tąpadła i nad zalew w Mietkowie.


Widok w stronę Wrocławia z okolic Sulistrowiczek

Kościółek w Sulistrowiczkach

Napis zagrzewający Michała Kwiatkowskiego do walki o mistrzostwo Polski

Slęża od strony Sadów

I już widok na Śleżę od strony zalewu w Mietkowie.
A na deser kawa i skubaniec w Rogowie Sobóckim
Widok w stronę Wrocławia z okolic Sulistrowiczek
Kościółek w Sulistrowiczkach
Napis zagrzewający Michała Kwiatkowskiego do walki o mistrzostwo Polski
Slęża od strony Sadów
I już widok na Śleżę od strony zalewu w Mietkowie.
A na deser kawa i skubaniec w Rogowie Sobóckim
- DST 78.50km
- Czas 03:30
- VAVG 22.43km/h
- VMAX 39.99km/h
- HRmax 178 ( 89%)
- HRavg 154 ( 77%)
- Kalorie 1609kcal
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Przed pracą i po pracy 03.07.2013
do pracy: 35,5 km, , avg speed 26,81km/h, ,max speed 36,68 km/h, avg cad 79, avg puls 161, max puls 179, 649 kcal,
z pracy:9,5 km
z pracy:9,5 km
- DST 44.50km
- Czas 01:46
- VAVG 25.19km/h
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze
Treningowo do pracowo 02.07.2013
Czas wrócić do porannych treningów. Dzisiaj spokojnie, pogoda ładna, praktycznie puste drogi boczne.
Do pracy: 36 km, śr. prędkość: 26,89, max prędkosć 42,53 km/h, śr. kadencja 84, max puls 190, śr. puls 165, 687 kcal
Po pracy: 36 km
Do pracy: 36 km, śr. prędkość: 26,89, max prędkosć 42,53 km/h, śr. kadencja 84, max puls 190, śr. puls 165, 687 kcal
Po pracy: 36 km
- DST 72.00km
- Czas 02:48
- VAVG 25.71km/h
- VMAX 42.53km/h
- HRmax 190 ( 95%)
- HRavg 160 ( 80%)
- Kalorie 1374kcal
- Sprzęt Specialized dolce X3
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 lipca 2013
Kategoria praca
PRACA 01.07.013
Praca: 9,5 km,
z pracy: 7,5 km, skróciłam trasę, bo mi arbuz przeszkadzał w jeździe.
z pracy: 7,5 km, skróciłam trasę, bo mi arbuz przeszkadzał w jeździe.
- DST 17.00km
- Czas 00:55
- VAVG 18.55km/h
- Sprzęt Author simplex
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 30 czerwca 2013
Kategoria Kłodzko
Łapanie słońca
Po wczorajszym, dosyć ciężkim wyjeździe, postanowiłam pokręcić po okolicy, aby złapać trochę słońca i posłuchać szumu wiatru.
Pomysłów miałam kilka, ale okazało się, iż kolano trochę pobolewa, więc nie ma co się szykować na większe górki. Pojechałam więc w kierunku Lądka, a tam już gdzie oczy poniosły, czyli w stronę przełęczy Droszkowskiej.


Przełęcz Droszkowska. Było tak przyjemnie, że postanowiłam na kilkanascie minut wyłożyć się na trawie.


W Jaszkowej skręcam w stronę Kolonii Gaj, aby nacieszyć oczy pięknym widokiem.
Postanawiam wracać do domu, aby oglądnąć końcówkę 2 etapu TdF, który przez trzy dni rozgrywany jest na Korsyce. Wyspę tę miałam okazje poznać kilka lat temu z poziomu siodełka rowerowego. Jest zachwycajaca. I niespodzianka w TdF - Michał Kwiatkowski uplasował się na trzecim miejscu.
Pomysłów miałam kilka, ale okazało się, iż kolano trochę pobolewa, więc nie ma co się szykować na większe górki. Pojechałam więc w kierunku Lądka, a tam już gdzie oczy poniosły, czyli w stronę przełęczy Droszkowskiej.
Przełęcz Droszkowska. Było tak przyjemnie, że postanowiłam na kilkanascie minut wyłożyć się na trawie.
W Jaszkowej skręcam w stronę Kolonii Gaj, aby nacieszyć oczy pięknym widokiem.
Postanawiam wracać do domu, aby oglądnąć końcówkę 2 etapu TdF, który przez trzy dni rozgrywany jest na Korsyce. Wyspę tę miałam okazje poznać kilka lat temu z poziomu siodełka rowerowego. Jest zachwycajaca. I niespodzianka w TdF - Michał Kwiatkowski uplasował się na trzecim miejscu.
- DST 43.00km
- Sprzęt KTM
- Aktywność Jazda na rowerze